Spartan X 2

Gry na NES - Spartan X 2Gry na NES - Spartan X 2

Twór przeze mnie opisywany jest kontynuacją gry „Spartan X”, w Ameryce znanej po prostu jako „Kung Fu”. Ta cześć oficjalnie została wydana tylko w Japonii, ale dzięki chińczykom wiele osób (w tym także ja :D) w naszym mlekiem i mjutem płynącym kraju miała okazję ją poznać.

Fabuła w grze została przedstawiona za pomocą komiksowych obrazków. Jest to połączenie thrillera politycznego i melodramatu. Nasz super hero musi pokonać szefa Orlenowskiej mafii paliwowej, żeby uratować swoją żonę będącą w 10 miesiącu ciąży. Niestety, na drodze staną mu starzy znajomi, którym popsuł pochlaj-party, kiedy jeszcze pracował jako woźny w akademiku. Na szczęście byli jeńcy Guantanamo będą mu służyli dobrą radą, jak i pomogą mu w torturach własnoręcznie.

No dobra, dobra, żartowałem, nie myślicie chyba, że znam japoński :D.

W grze śmigamy przez 6 etapów kolem w czerwonym dresie Abibasa i klepiemy oponentów, którzy mają czelność stanąć na naszej drodze ku sprawiedliwości. Najlepiej ta sytuację opiszę cytując Jana Brzechwę „wnet przed tobą się roztoczy droga gładka, lecz zawiła. Idź nią w żwawo, byle w prawo, zawsze w prawo”. „Zawiłości” pokonujemy standardowo: „a” to cios z piąchy, a „b” to kopniak. Są jeszcze ataki z wyskoku, również zrealizowane bez zbytniej rozrzutności, i zgodnie z kanonami gatunku, zadają ociupinkę więcej. Jest jeszcze jedno superhiperkombo. Jak se przykucniem w miejscu przez chwilę, zacznie nasz dresik mrygać i używając piąchy możemy wyprowadzić potężny podbródkowy. I tu się pojawia jedyne chyba w grze nowum: po prostu gra sama sobie radzi. Wystarczy pacnąć paluchem w „a”, ażeby zachodzący nas od tyłu przeciwnik po potężnym przerzucie zderzył się posadzką. Nie dość, że wysłany w przestrzeń "ludzik" sprzątnie przy okazji swoich kolegów stojących na drodze, to jeszcze nie musimy się obawiać, że ktoś nas zajdzie od tyłu. Jedyny problem jest taki, że nie kładą się oni potulnie na glebie czekając na karetkę, tylko spadają „pod ekran”, co wygląda z deczka obciachowo.

No i przyszła pora na przedstawienie 2 poważnych minusików. Gra jest monotonna, większość czasu idziemy w prawo i klepiemy niekończące się fale tego samego, sklonowanego typa. Czasami lata on na jetpacku, czasem jest babką pracującą w cyrku, ale to tylko efekt drobnego liftingu- i tak rzuci się na nas na i zacznie dusić. Wszystkie elementy ubogacające rozgrywkę występują w małej ilości, prawie się ich nie zauważa. Zabawa ze Spartan X 2 jest też za krótka i za łatwa. W 20 minut przebrniemy wszystkie etapy i zawsze jest sposób żeby przejść z pozoru trudniejszy kawalątek w sposób łatwy/ banalny/prosty/ bardzo prosty/cholernie prosty (niepotrzebne skreślić). Wyjątkiem potwierdzającym regułę jest niunia bawiąca się scyzorykiem, dorabiająca tu w roli piątego bossa. Do dziś nie wiem, po co twórcy dodali do gry tryb „easy”.

Aha, zapomniałem chyba dodać, że muzyka jest dobra i klimatyczna, grafika takowoż, ale nie ma się za bardzo nad czym rozpisywać.

Mimo to gra wsysa, chce się ją przechodzić wiele razy. W zasadzie sam nie wiem czemu, jakaś magia czy co?? I wcale nie dlatego, że młóciłem w nią na Pegasusie. Yellow poznał ją dopiero na emulatorze, a pamiętam go jak swego czasu głosił peany na jej cześć :D . Pora na MWUNUiWwJiNSSO (Moją Wielką Udzielną Niesamowicie Unikatową i Wyjątkową w Jedyny i Niepowtarzalny Sposób Skalę Oceniania).

Ocena: 6/10

Autor: M'cin

pobierz Spartan X 2 z pegasusa, nes

Powróć do listy gier na "S"

Zabronione jest bezpośrednie linkowanie ROM-ów / obrazków znajdujących się w naszym serwisie. Uszanuj nas i nie kradnij!