Sir Ababol

Gry na NES - Sir AbabolGry na NES - Sir Ababol

Ogranych forumowiczów raczej to nie zaskoczy, ale starogrowych neofitów może zaciekawi, że grupki pasjonatów wciąż produkują i wypuszczają zupełnie nowe produkcje na konsole minionych generacji. Poziom tych produkcji, z angielska zwanych „homebrew” jest bardzo różny, od takich, które są tylko owocem chęci stworzenia czegoś na ukochaną platformę i nie skrywają wielkich pokładów grywalności, do majstersztyków, z których najlepsze potrafią w niczym nie ustępować najwyżej ocenianym klasykom. Sir Abobol także jest dziełem amatorskim. Wydany został w 2013 roku przez Mojon Twins na NES, wcześniej ukazały się wersje na popularne komputery 8-bitowe i wszystkie zostały udostępnione za darmo w internecie. I co najważniejsze, jeśli chodzi o jakość nie za bardzo jest na co narzekać.

W grze kierujemy tytułowym rycerzem, który przeszukuje cmentarz zbierając porozmieszczane na nim kwiaty (a w jakim celu i o co w ogóle chodzi w fabule, to polecam sprawdzić każdemu na stronie autorów) po drodze skacząc śmiertelnie groźnym przeciwnikom na główki i zbierając kluczyki do bram. Cała gra składa się z jednego, sporego poziomu podzielonego na parę mniejszych ekranów, każdy poskładany z różnych platform, ruchomych belek, dziur z kolcami, przeszkadzajek, labiryntów i tym podobnych błahostek, zgodnie z kanonem gatunku. Przeszkody są poukładane z głową, sporą część gry przechodzi się z marszu, w paru miejscach można się jednak zdziwić i wpaść na ustawionego w skrajnie francowatym miejscu przeciwnika. Wzmożona czułość wskazana. Rozgrywki nie ułatwia sterowanie, ale nie to żeby było złe. Po prostu bohater szybko się rozpędza i skacze wysoko, dodatkowo jego ruchy są jakby ciut „kwadratowe”, przez co dobre opanowanie wymaga pewnej wprawy i wyczucia. Żeby graczowi nie było za ciężko, zapas żyć jest spory, a masa bonusowych czeka na zebranie. Rozmach produkcji nie jest nie do ogarnięcia, ale prując bezmyślnie przed siebie nie znajdzie się wszystkich kwiatków, wypada czasem się rozejrzeć i poszukać ścieżki.

Grafika jest niezła. Poziomy wyglądają na poskładane z kwadratowych cegiełek przypominających Castlevanię, dodatkowo utrzymane są w specyficznej kolorystyce z dominacją niebieskiego i szarości. Animacje protagonisty czy przeciwników może nie są dziełem sztuki, ale wszystko jest wyraźne i przejrzyste, wiadomo co się dzieje, a na pewno nikogo nie kłuje w oczy. W cmentarny klimacik wpasowuje się też muzyka. W trakcie rozgrywki usłyszymy co prawda tylko jeden, zapętlony motyw, ale solidnie skomponowany i dobrze dobrany do reszty elementów składowych. Odgłosy otoczenia też raczej nikomu nie będą przeszkadzać.

Problemem może być jedynie długość, a raczej krótkość tej gry - osoba doświadczona może ją łyknąć nawet na jedno podejście, standardowemu graczowi przejście zajmie około godziny. Mimo wszystko warto się na tę produkcję skusić. Chociażby po to, żeby zobaczyć dwa najlepsze suchary jakie widziałem na Pegasusie.

Ocena: 8/10

Autor: M'cin

pobierz Sir Ababol, nes

Powróć do listy gier na "S"

Zabronione jest bezpośrednie linkowanie ROM-ów / obrazków znajdujących się w naszym serwisie. Uszanuj nas i nie kradnij!