Raid on Bungeling Bay

Gry na NES - Raid on Bungeling BayGry na NES - Raid on Bungeling Bay

Shmup, shmup... O, popatrz, kolejny Shmup! Do znudzenia w kółko to samo... Pora na zmianę :) Naprzeciw wychodzi wam Raid on Bungeling Bay z roku 1984, wydanego przez Hudson Soft.

O co chodzi - latamy naszym dzielnym helikopterem, a wraz z nami płynie po morzach statek-matka.Do unicestwienia mamy kilka budynków wroga rozmieszczonych na okolicznych wyspach i wysepkach, strzeżonych przez jednostki jeżdżące, pływające, stacjonarne i latające. A na to tylko 3 życia! Tak, to bardzo mało w porównaniu do poziomu trudności jaka ta produkcja oferuje.

Główną część mojej recenzji rozdzielę na 3 podtematy, opisujące kolejno nasz helikopter, sojuszniczy okręt oraz przeciwników. Nasza jednostka wyposażona jest w 2 rodzaje broni, mianowicie działko oraz bomby. O ile ten pierwszy typ ma nieograniczoną liczbę amunicji, o tyle zrzucane przez nas pociski kończą się, a są one niezbędne do ukończenia gry :) Skądś je trzeba brać... No właśnie, tutaj pojawia się mateczny okręt, na którym uzupełnimy wszelkie zapasy uzbrojenia i podreperujemy maszynę jeśli oberwaliśmy. Kieruje nas do niego zawsze ta strzałka u dołu ekranu, więc problemu nie powinno być z dotarciem. Dbaj o niego! Jeżeli go stracisz (co jest BARDZO możliwe), praktycznie szanse ukończenia gry spadają niemal do zera. Coś niecoś o wrogach... Jak wspomniałem, jest szeroki wachlarz adwersarzy, nie ma ich dużo a i skuteczność jest też różna. Napotkamy wrogie czołgi, radary namierzające nasz helikopter, działka naziemne (z czasem zaczynają walić do nas samonaprowadzającymi rakietami), łodzie na morzach oraz bezsprzecznie najtrudniejszych skurczybyków do pokonania - wrogie odrzutowce. Są równie szybkie co skuteczne, ich huk, gdy przelatują przez ekran naszego telewizora posyłając nam kilka pocisków potrafi podnieść ciśnienie krwi. W dodatku zawsze będą usiłowali zniszczyć nasz mateczny okręt, dlatego trzeba działać równie szybko i zręcznie co oni. Zrobią dosłownie wszystko, aby tylko posłać nas na dno morza. Brzmi to wszystko jakbym zagrzewał kogoś do walki :) Graczu, nie okazuj im łaski, bo sam jej nie doświadczysz!

Niestety w grze nie ma żadnego intra czy celu, więc zawrę to tutaj. Należy przy pomocy dostępnego arsenału zbombardować wrogie faktorie, które są dość charakterystycznymi obiektami. Mają one 5 świecących na dachu plam, które gasną po zrzuceniu na nie bomb. Należy robić to tak długo aż ujrzymy efektowny wybuch, a na dole obok literki "F" zmniejszy nam się cyfra o 1. Każda następna faktoria jest jednak coraz bardziej wytrzymała i aby je unieszkodliwić potrzeba będzie się doposażać w bomby. I tak aż do upragnionego napisu "Complete" :)

Oprawa audiowizualna jest na dość niskim poziomie, ale wynika to tylko z daty stworzenia tego cuda. :) Według mnie ma to swój specyficzny klimat, ta surowość dźwięku i grafiki jest jak najbardziej pozytywna.

W podsumowaniu zawrę także opinię o grywalności. Gra ta była obecna na wielu składankach, a ja dodatkowo darzę ją dużym sentymentem bo na konsoli grało mi się w nią naprawdę przyjemnie. Trudno jest mi mówić o złych stronach, jednak na pewno można o niej powiedzieć, że na dłuższą metę staje się monotonna, w dodatku poziom trudności także potrafi zniechęcić. Mimo wszystko jednak polecam ją z całego serca, bo to troszke inne spojrzenie na symulatory latania, jak na moje to bardzo dobre. :)
Autor: Orlasek

pobierz Raid on Bungeling Bay z pegasusa, nes

Powróć do listy gier na "R"

Zabronione jest bezpośrednie linkowanie ROM-ów / obrazków znajdujących się w naszym serwisie. Uszanuj nas i nie kradnij!