Mottomo Abunai Deka

Gry na NES - Mottomo Abunai DekaGry na NES - Mottomo Abunai Deka

Mottomo Abunai Deka, czyli Najniebezpieczniejsi Detektywi w wolnym tłumaczeniu. Może lepsze jednak byłoby określenie najniebezpieczniejszy zawód detektywa?

Bohaterami gry są tajni agenci, jeden z nich chce skończyć ze swoją dotychczasową profesją. Stare przyzwyczajenia jednak trudno wykorzenić i bohater ten decyduje się na jeszcze jedną, ma nadzieję ostatnią, misję.

Grafika jest poniżej przeciętnej, choć miasta, będące tłem i miejscem rozgrywki, wyglądają nawet nieźle, szkicowo, nesowo. Cutscenki czasem natomiast mają niezbyt dobrze dobrane kolory. Postacie dają powody do pozytywnego ich odbioru nie grafiką (wyglądają jak Jaspery ze 101 dalmatyńczyków, sentymentaliści będą wiedzieć, o co chodzi), tylko rozgrywką. Gameplay bowiem nie jest taki zły, biega się do przodu, czasem w górę, strzela się w przód, przy czym często odwraca się i strzela, żeby chronić tyły, zasada grania w większości rund sprawia, że gra wydaje się chwilami łatwa, jak najłatwiejsza z gier, w jakie się grało. Zdarzają się jednak trudne momenty, jest to mianowicie zmiana rodzaju rozgrywki - z chodzenia pieszo przechodzimy w jazdę samochodem. Nie będę zdradzać wszystkich szczegółów dotyczących zmienności rodzaju rozgrywki, może dodam tylko kwestię żyć - zaczyna się od miejsca skuchy po stracie całej energii. Tym sposobem opisałam jednocześnie grafikę, poziom trudności i rozgrywkę.

Muzyka w grze to zestawienie dźwięków z wieloma pauzami między nimi, co tworzy akceptowalną oprawę muzyczną, w pewnym momencie utwór tak jakby zniża się z gamą dźwięków, pasuje główny motyw muzyczny do sytuacji bohaterów, według mnie. Efekty dźwiękowe to szumowiny szumu mające za zadanie naśladować dźwięk wystrzału nabojów oraz, odbiegając już od głosu pistoletów, "tłuczenie się" granatu.

Recenzja prosta i krótka, podobnie jak gra. "Mottomo..." próbuje sprawiać wrażenie gry rozbudowanej, lecz spójrzmy na to krytycznym okiem - nadal wszystko polega w grze na przesuwaniu graficzek i czasem ich generowaniu (wystrzał nabojów). Bardzo grę lubię, przypomina mi słynnego Gun Deca w kwestii gameplayu, mimo jednak zróżnicowania rozgrywki obiektywnie rzecz biorąc gra o detektywach za dobra nie jest.

P.S.: Zapraszam do czytania wątku na forum, uważam, że też warto w niego spojrzeć.
Autor: ferret

pobierz Mottomo Abunai Deka z pegasusa, nes

Powróć do listy gier na "M"

Zabronione jest bezpośrednie linkowanie ROM-ów / obrazków znajdujących się w naszym serwisie. Uszanuj nas i nie kradnij!