Mike Tyson's Punch-Out!!

Gry na NES - Mike Tyson's Punch-Out!!Gry na NES - Mike Tyson's Punch-Out!!

Mike Tyson's Punch-Out!! gra przeniesiona z automatów (mimo to sporo zmieniona), rocznik 1987, Nintendo. Jako Little Mac wspinamy się na szczeblach kariery boksera, by w końcu pokonać słynnego Mike Tysona.

Ten kto mnie zna, domyśla się, że jest to jedna z moich ulubionych gier. I nie tylko ja tak uważam, wiele osób stawia tą produkcję w bardzo wysokiej pozycji. Do rzeczy. Stajemy do walki z przeróżnymi przeciwnikami, którzy są słynni z parodiowania stereotypów o danych krajach. Walka toczy się w 3 rundach po 3 minuty. Mamy oczywiście dostępne KO, TKO jak i wygrane na punkty (ale jest to trudne i nie zawsze możliwe). To może trochę więcej o sterowaniu.

Sterowanie jest bardzo intuicyjne, lewy w twa.. mordę, prawy w mordę, i lewy bądź prawy w brzuch. Jest też super cios, taki jakby sierp z wyskoku, jednak potrzebna jest gwiazdka, aby go wykonać. Gwiazdkę dostajemy za bardzo dobre trafienie w rywala, przerywające mu cios lub przechodzące obok gardy. Maksymalnie możemy mieć 3 gwiazdki, jednak zerują się one po otrzymaniu ciosu. Mamy też serduszka, które spełniają rolę kondycji. Kiedy je stracimy przez trafianie w obronę przeciwnika lub parowanie ciosów, stajemy się zmęczeni na okres kilku uników. Nie możemy wtedy atakować, ani blokować się. No i zapomniałbym, uniki. Najważniejsza rzecz w walce, mamy tu unik w lewo, w prawo, pochylenie się i blokadę. Tyle. Mało? Nie ma combosów, jakiś kombinacji, sztuczek? Nie ma, i dobrze.

Dobrze, bo zabawa jest super. Tyle wystarczy, żeby się nie pogubić i skupić na walce. A jak się walczy? Proste, jak to w boksie. Czekasz, aż przeciwnik się odsłoni, albo czekasz, aż uderzy, wtedy szybki unik i zasypujesz go lawiną ciosów. Łatwo powiedzieć. Dopóki nie znasz przeciwnika, to i z Piston Hondą przegrasz szybko. A jak znasz to też nie jest lekko. Poziom trudności gry jest niemalże idealnie dopasowany.

A jeśli przegramy, to się rewanżujemy. Znowu przegrana, niestety degradują nas w rankingu i musimy walczyć ze słabszymi. Znowu przegrana: straszny game over. Tak to jest. Pomiędzy awansami w zawodach mamy scenki, jak gonimy murzyna na rowerze przy muzyce "nygga stole my bike". Lol. Ale ten nygga to nasz trener, który daje bezsensowne, jednak śmieszne porady.

Grafika i muzyka. Monotonne tła, monotonna muza, ale o dziwno to nie przeszkadza. Nie chcę o niej pisać, bo będę musiał obniżyć ocenę, więc przejdę do podsumowania.

Więc tak, mimo, że oprawa jest kiepszczawa, to jednak radocha i miodek płynący z gry jest absolutnie ważniejszy, a humor i trudność kapiąca jak lukier jest niczym wisienka na wieńcu wieńczącym sukces. Chyba żadnej innej gry tak nie polecam jak tej, z całego serca.

Aha, tak, walczy się z Tysonem na końcu. Tak, mario sędziuje w tej grze. Nie, Soda Popinski nie miał wpływu na moją ocenę. Tak, ta gra jest tak wspaniała jak mówię.
Autor: wanna-amigo

pobierz Mike Tyson's Punch-Out!! z pegasusa, nes

Powróć do listy gier na "M"

Zabronione jest bezpośrednie linkowanie ROM-ów / obrazków znajdujących się w naszym serwisie. Uszanuj nas i nie kradnij!