King Neptune's Adventure

Gry na NES - King Neptune's AdventureGry na NES - King Neptune's Adventure

„King Neptune’s Adventure” jest to gra wytwórni Color Dreams, słynącej ze specyficznej grafiki w grach NESowych, która nie każdemu może przypaść do gustu.

Na początku, wciskając start przy tytułowym ekranie, mamy element dający rozeznanie w grze – przedstawiona jest zwięźle fabuła, twórcy rozpisali się ponadto o zasadach rozgrywki. Nie każdemu to drugie jest potrzebne przy braniu się za granie. Jednak w tym przypadku, ponieważ są tu przedmioty do zebrania o niezwykle symbolicznych nazwach konieczne do ukończenia gry, wstawienie swego rodzaju przewodnika jest zasadne. Warto się teraz zgłębić w samą rozgrywkę, ponieważ kierujemy w niej słynnym Królem Neptunem, ojcem Trytona i dziadkiem Arielki. Jest to druga, obok „Małej Syrenki”, gra, w której pływa się po planszach postacią ludzką z rybim ogonem, jednakże „Przygoda Króla Neptuna” nie ma tak wdzięcznej animacji jak „Mała Syrenka”. W grze o Neptunie występuje nieścisłość, ponieważ pół rybą, pół człowiekiem był Tryton, a nie Neptun, ale sprawę tytułu chyba trzeba pozostawić twórcom. Król Neptun w grze został osadzony w podwodnym świecie, z którym można się zapoznać, przeglądając prostą mapkę, zawierającą lokacje o intrygujących nazwach typu „otwarty ocean” czy „głębokie morze”. Trudno mówić o podziale gry na rundy, najlepiej samemu zapoznać się ze światem Neptuna.

Wybierając tę grę, nie wychodzimy na głębokie wody – nie jest to zbyt trudna gra. Problem mogą stanowić etapy z morską czy oceaniczną drogą, choć również trudność może sprawić zużycie zapasu bomb. Wyglądające jak perły bomby ułatwiają rozgrywkę, jednak są zlokalizowane w niewielu miejscach, a po stracie życia nie pojawiają się ponownie. Na morskiej drodze najtrudniejsze są meduzy, ale nie te mityczne, tylko prozaiczne bezkręgowce. Teraz jest dobre miejsce na opisanie grafiki – ta cała morska droga to nic więcej, jak powtarzający się jeden motyw rafy koralowej. Postacie i wrogowie natomiast – o ile w dodatku do kartridża były to majestatycznie wyglądające potwory morskie, to w grze są to kilkunasto-kilkudziesięciopikselowe twory. Przynajmniej jednak widać, co jest czym. Mimo to z garstki wrogów i kilku lokacji tworzy się obraz posiadający w sobie różnorodność, czego jednak nie można powiedzieć o muzyce – krążące w kółko jak rekiny utwory – jeden mroczny, drugi wesoły, trzeci pośredni. Może jakiś jeszcze, ale w tym momencie pozwolę sobie skończyć opis.

W sumie gra jest dosyć mało zaawansowana technicznie w swoim rodzaju. W grafice i animacji Arielka przegoniła dziadka, jednak poziom trudności w pewnym stopniu przejęła po nim. W „King Neptune’s Adventure” można pograć przez pewien czas, dodatkowo są takie elementy, jak ukryte banknoty dolarowe, które mogą sprawić, że granie się „przeciągnie” lub jeszcze kilkukrotnie wróci się do tej gry. W prototypie jednak miało dolarów nie być. Gra nie jest długa i po jakimś czasie może się okazać, że już zna się ją na pamięć. Myślę, że można, nawet zbytnio się nie wysilając, z raz zabrać się do tej gry.
Autor: ferret

pobierz King Neptune's Adventure z pegasusa, nes

Powróć do listy gier na "K"

Zabronione jest bezpośrednie linkowanie ROM-ów / obrazków znajdujących się w naszym serwisie. Uszanuj nas i nie kradnij!