Happy Birthday Bugs (Bugs Bunny Birthday Blowout)

Gry na NES - Happy Birthday BugsGry na NES - Happy Birthday Bugs

W grze wcielamy się w rolę najsłynniejszego królika stworzonego przez wytwórnię Warner Bros w 1938 roku. Bugs zostaje zaproszony na przyjęcie w okazji swoich 50 urodzin, organizowane przez jego fanklub w jakimś miłym lokalu na przedmieściach Phnom Penh (wnioskuję po bardzo długiej, najeżonej niebezpieczeństwami i brakiem komunikacji miejskiej drodze) . Dotarcie na miejsce nie będzie łatwe również z uwagi na zachowanie jego przyjaciół z Loney Tunes. Próbują oni uprzyjemnić życie kumplowi zastawiając na niego rozmaite pułapki.

Po drodze zbieramy mafefki, które można wykorzystać po skończeniu każdej planszy. Żeby zagrać w bonusie musimy zebrać ich minimum 10, co nie stanowi zbytniego problemu. Nagrodą główną w planszy bonusowej jest ekspres do kawy, roczny zapas karmy dla kota, jedno, pięć lub nawet 50 żyć, więc gra warta jest świeczki!.

Plansze są kolorowe i przyjemne jak na prawdziwą platformówkę przystało. Walczymy ze skaczącymi młotkami, wybuchającymi budzikami itp. sprzętem z domowego zacisza. Mimo tak wymyślnych przeciwników gra nie grzeszy wysokim poziomem trudności a szkoda :( . W każdej planszy trzeba odnaleźć króliczą norę i zwyczajnie do niej wskoczyć. Jak w większości gier tego typu, tak również tutaj występują bossowie. Jednak niekiedy potyczka z bossem przypomina walk in the park. Na przykład rzucający w nas jabłkami Tweety, którego trzeba tylko parę razy potraktować młotkiem, strzelający z dubeltówki Sam, kot Sylwester na deskorolce czy postać zawsze występująca w kreskówkach z Bugsem, czyli Ełmeł. Dla zmniejszenia jeszcze poziomu trudności gry, są pseudo potyczki polegające tylko na zabraniu dużej mafefki dającej prawo przejścia do kolejnej planszy. Nawet trzylatek by sobie z tym poradził, nie obrażając trzylatków :P Jedyną bronią jaką posiada Bugs jest kupiony w castoramie młotek, który w zupełności wystarcza mu przez całą drogę i ma jeszcze jedną znakomitą właściwość, mianowicie można go upchać w futrze. Ale nigdy nie jest tak dobrze jakby się chciało, więc może się zdarzyć, że eksterminowani przeciwnicy troszkę uszkodzą naszego bohatera. Wtedy, aby uzupełnić życie zbieramy serduszka, małe lub większe co odpowiednio poprawia wytrzymałość Bugsa.

Podsumowując gra jest właściwie nie do przegrania, tym bardziej jeśli w bonusie będziemy mieć szczęście i zdobędziemy 50 żyć. Plansze są proste, przy końcu nieco się komplikują ale i tak są proste :P Nikomu nie powinno więc sprawiać większych trudności ich przejście. Nie chcę całkiem zdradzać zakończenia ale w tym przypadku użyta została stara hollywoodzka konwencja typu happy end. Więc polecam zagrać do końca, żeby zobaczyć cel podróży dzielnego królika jak i sprawdzić osobiście: Co jest doktorku?
Autor: m-o-07

pobierz Happy Birthday Bugs z pegasusa, nes

Powróć do listy gier na "H"

Zabronione jest bezpośrednie linkowanie ROM-ów / obrazków znajdujących się w naszym serwisie. Uszanuj nas i nie kradnij!