Family Feud

Gry na NES - Family FeudGry na NES - Family Feud

Family Feud... nazwa zapewne nie za wiele Wam mówi. Ale gdy tylko uruchomicie grę, będziecie wiedzieli, z czym macie do czynienia. No cóż, jednym słowem: Familiada!

Jest ktoś na sali, kto nie słyszał o Familiadzie? Tak jak przypuszczałem. Zapewne nie ma też nikogo, kto nie zna zasad. Hmmm, faktycznie, należałoby wyjaśnić to i owo. Naprzeciw siebie stają dwie rodziny, prowadzący zadaje pytanie, na które jest możliwe kilka odpowiedzi (typu "Wymień sport z dwiema bramkami"). Zadaniem rodzin jest odgadnięcie wszystkich odpowiedzi podanych przez ankietowanych. No, resztę musicie poznać sami.

Ale skupmy się konkretnie na Family Feud (FF). Po włączeniu gry i pominięciu ekranu tytułowego mamy do wyboru dwa tryby. Tak, nie mylicie się, oczywiście "One-family game" no i "Two-family game". Pierwszy tryb, czyli singleplayer, to pojedynek Twój z komputerem. Masz prawo (a w zasadzie obowiązek :p ) ustalić swoje nazwisko. OK, szkoda tylko, że twórcy nie przemyśleli, że ktoś może się nazywać Kręciwiórek, toteż nasze nazwisko może się składać z maksymalnie ośmiu znaków. Cóż, trudno, trzeba sobie jakoś radzić w życiu. :p Dobra, nazwisko ustalone, przeciwnik swoje wylosował, jedziemy z tym koksem. Albo i nie jedziemy... ci, którzy angielskiego nie znają, mogą już wyłączać grę. Języka nie da się wybrać, więc szanse gra daje tylko znawcom zaawansowanego angielskiego. Na szczęście twórcy dali możliwość wprowadzenia części poszukiwanej frazy, tak by komputer odgadł resztę. W praktyce oznacza to, że zamiast pisać "The Thanksgiving Day" wystarczy samo "thanksgiving". Niestety, ta opcja też doskonała nie jest. Komputer nie przyjął mojej odpowiedzi "every day", ale na wskazane przez rywali "each day" się zgodził.

No dobra, przebrnęliśmy przez kilka rund, zgromadziliśmy 200$ prędzej niż przeciwnicy, idziemy do rundy fast money. I tu tak łatwo nie jest. Na podanie 5 odpowiedzi mamy dokładnie 90 sekund. Niby nie za mało, ale jeśli pytanie jest trudne, to na dokładne przemyślenie nie starczy nam wyznaczonego czasu. A pytania są czasem nie z tej ziemi. No, ale jeśli jakimś cudem udało nam się wygrać, to zgarniamy 5,000$ i możemy kontynuować grę tą rodziną, lub zacząć rozgrywkę inną familią.

Najwyższy czas przejść do trybu drugiego, czyli multiplayer. Tu nasze szanse na zwycięstwo zwiększają się niesamowicie (chyba że gramy z kumplem z USA :D ). Zasady takie same co w trybie singleplayer, też możemy kontynuować z tą samą rodziną lub wybrać inną. Jednak mimo, że zasady takie same, i tak większość graczy zdecyduje się na ten tryb, bo żywy rywal nie zna odpowiedzi. :p

Graficznie gra wypada raczej słabo jak na rok 1990. Członkowie rodzin oraz sam prowadzący robią czasem takie miny, że chce się i śmiać, i płakać. Co do muzyki - jest tylko jeden motyw muzyczny, trwający od ekranu tytułowego do rozpoczęcia rozgrywki. No, panowie, bez żadnej muzyki podczas gry? Skandal! Dźwięki są nie za bardzo przyjemne dla ucha, biorąc pod uwagę, że na dźwięk przypominający owacje będziemy próbowali poprawić jakość obrazu, to nie za ciekawie. A tych usłyszymy całkiem sporo, przy każdej chwili dumy ze strony rodzin mamy nieprzyjemność słyszeć szum morza. :p

Gra nie jest zła, o ile mamy z kim grać w trybie multiplayer, albo znamy angielski perfect. Jeśli nie - odpuśćmy, bo gra wtedy nie ma większego sensu. Ale mimo wszystko, jeśli ktoś lubi ten teleturniej, myślę, że warto sprawdzić jak to w ogóle wypadło.
Autor: Jaro

pobierz Family Feud z pegasusa, nes

Powróć do listy gier na "F"

Zabronione jest bezpośrednie linkowanie ROM-ów / obrazków znajdujących się w naszym serwisie. Uszanuj nas i nie kradnij!