Digger - The Legend of the Lost City

Gry na NES - Digger - The Legend of the Lost CityGry na NES - Digger - The Legend of the Lost City

Digger - The Legend of the Lost City: przygodówka daty 1990, Made By Rare. Wcielamy się w odkrywco - górnika Diggera T. Rocka, który zagłębia się w tajemnicze jaskinie w poszukiwaniu skarbów.

Spelunker, nie? Od razu to wpada do głowy, I trzeba przyznać że słusznie, ta pozycja czerpie garściami z tamtej, chociaż jako że mamy dość podobny klimat i tematykę, to nie ma w tym nic dziwnego. Naszym głównym celem jest odkrycie Zaginionego Miasta. Mamy do pokonania kilka poziomów, z czego każdy kolejny jest głębiej od poprzedniego. Najpierw trochę o rozgrywce. Biegamy, skaczemy, kopiemy łopatą i zbieramy bonusy. Musimy nastąpić na pewien filar, aby otworzyć na 60 sekund wyjście. Nie dojdziemy na czas, powtarzamy operację. Na całą grę mamy kilka żyć, z niemożnością zdobycia kolejnych. Zabijałek jest cała masa, od grawitacji, przez moskity po warany/godzille/teściowe, nie mam pojęcia co twórcy mieli na myśli. Naszą podstawową bronią jest łopata, którą trzepiemy wrogów, kopiemy w ziemi (ale tylko w odpowiednio miękkiej(?) później tamtędy możemy się wspinać), odłupujemy skałki, z których wypada broń dystansowa. Są też sekretne przejścia, dające sporo punktów. Aha, możemy, poza kamieniami (a jakiej broni dystansowej byście chcieli, ak-74 lol), zebrać też do pomocy drabinki, dynamit, kryształy. A te ostatnie są po to, aby przyciągać teściowe. I jak wspominałem, trzeba uważać na teren osuwiska, lód, spadki, kolce i lawiny. Nie, kolców i lawin nie ma. Ale reszta jest. I trzeba pamiętać, że nie da się chwycić czegoś jak się spada. A życie topnieje niczym topielec. No, po każdym poziomie mamy poziom bonusowy ze skarbami i głazami. Zgadnijcie co zbieramy.

No, może trochę o widocznościo-słuchowisku, bo w tej grze jest to ważne. Znacie Battletoads? Też od Rare. Dźwięki są te same, lodowa kraina niemal się nie różni. Nie mówię że to źle (mimo że ścieżka jest gorsza niż w BT), ale, kurde, trochę bardziej się przyłożyć i byłoby od razu przyjemniej. Ale za to grafika dość ratuje sytuację. Piękne, do bólu płynne animacje, ładne modele, tylko tło i kamulce lekko monotonne. Ale idzie to przebaczyć za te animacje.

Walnijmy podsumowanie, spoko, szybciutkie. Dobra gra, szybka do przejścia, może lekko zbyt, ale nic w niej nie irytuje. Opłaca się odpalić, ale wielkich fanów trudno będzie znaleźć. Wanna-amigo, mówię jak jest.
Autor: wanna-amigo

pobierz Digger - The Legend of the Lost City, nes

Powróć do listy gier na "D"

Zabronione jest bezpośrednie linkowanie ROM-ów / obrazków znajdujących się w naszym serwisie. Uszanuj nas i nie kradnij!