Cross Fire

Gry na NES - Cross FireGry na NES - Cross Fire

Cross Fire: strzelanka z 1990 roku , firma Kyugo. Jako super komandos Eric stawiamy czoła wrogim żołnierzom, ich statkom, helikopterom i eksperymentom. Wszystko oczywiście z bliska i osobiście. Możliwe skojarzenia z Contrą.

I niemal słuszne, bo obie produkcje są na tym samych schemacie: setki wrogów, boss, dobra spluwa pif paf. Ale Croos Fire ma coś, a nawet kilka cosiów, które decydują o oryginalności gry. Bierzemy udział w kilku konfliktach światowych, takich ja Wietnam, Irak, Praga, Kolumbia i inne. Pierwszą niespodzianką po wypuszczeniu Nas z helikoptera jest to, że nie mamy broni. Walimy pięścią, dopóki w zniszczonych skrzynkach nie znajdziemy spluwy. Ale zanim to nastąpi, poza waleniem z piąchy rzucamy też granatami, ale tylko we wrogów w dali. Jest to następna ciekawa rzecz. Po znalezieniu broni, wybijaniu wroga i wspinaniu sie po drzewach, znajdziemy drugą broń. I Niestety tyle, rakiety i kule to jedyna amunicja, a możemy nią strzelać wprost, po znalezieniu kolejnej sztuki broni w literę V, a po znalezieniu następnej strzelamy zarówno wprost, jak i "v"em. Warto nadmienić że każda zebrana broń zwiększa nam życie. Są też osobne "power up"y na życie. Teraz trochę o przeciwnikach. Są różnorodni, mamy strzelających, rzucających nożami, dziabających, kampiących, latających, mamy też czołgi, działa. Na brak celów nie ma co narzekać. Oni sami nie są zbyt trudni. Niestety gorzej jest z pociskami, których często po prostu nie widać, a są szybkie. Ale co ciekawe, nie każdy przeciwnik zadaje nam obrażenia przy kontakcie cielesnym. Zabić mogą też przepaści, bądź zrzucane na głowę beczki, kule armatnie, gruz itp. Co do bossów są niespecjalni. Inna muzyczka, kilka elementów do zniszczenia, wybuchy. Ale są wymagający. I czasami nie zdarzają się na końcu poziomu. Trochę szkoda, że na końcowych etapach dodano element futurystyczny, trochę psuje to klimat.

Grafika jest przyzwoita. Sporo elementów tła, i ich różnorodność. Duży podziw budzi fakt, że na każdym poziomie my i przeciwnicy wyglądamy inaczej. O ile w Contrze potrafiłem to zrozumieć (gość w końcu robi kilka salt przy skoku, co dla niego mróz na gołej klacie). to w innych grach już drażniło to oczy. Tu aż miło popatrzeć na zimowy kubraczek bądź kombinezon. Niestety, ruch i strzał nie wchodzi w grę, nasza postać mimo poruszania się wygląda jakby stała. I czasami nie widać co jest tłem, a co interaktywnym elementem. Dźwięk jest OK, troche sztywne odgłosy niestety zagłuszają kawał porządnej muzyki. Tak zagłusza, że słychać tylko "tszsz tszsz tszsz". Bardzo szkoda. To co dobre w audio/wideo zostało przyćmione przez to złe.

Ocena: 6,5/10


Czy polecam: Nie narzekam. Na konsoli spędzałem dobre chwile, na emulatorze tez nie najgorsze. Można pograć, żałować nie ma czego.
Autor: wanna-amigo

pobierz Cross Fire, nes

Powróć do listy gier na "C"

Zabronione jest bezpośrednie linkowanie ROM-ów / obrazków znajdujących się w naszym serwisie. Uszanuj nas i nie kradnij!